"Każdy zaś niech bada własne postępowanie, a wtedy będzie miał uzasadnienie chluby wyłącznie w sobie samym, a nie w porównaniu z drugim."
Gal. 6:4

Rzeczywista liczba gości online:      


PopUp MP3 Player (New Window)

Radio Pielgrzym - www.radio.pielgrzym.pl

Ostatnie komentarze
Home Archiwum


Rozwaga pilnie potrzebna

Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 


Ostatnich dziesięć tekstów na tym blogu to mój skromny wkład w zapoczątkowaną wiosną bieżącego roku dyskusję nad kształtem Kościoła Zielonoświątkowego w najbliższych latach. Ponieważ jak do tej pory nie było za wiele okazji do wymiany poglądów na zadany temat a zanosi się na to, że już za miesiąc będziemy postawieni przed koniecznością podejmowania wiążących decyzji w zasygnalizowanych tu tematach, uznałem za konieczne skorzystać z mojej prywatnej przestrzeni w Internecie i zabrać głos.

Nie wątpię, że wizji rozwoju Kościoła autorstwa obecnego prezbitera naczelnego przyświecają jak najlepsze intencje. Rodzi ona jednak we mnie mieszane uczucia i budzi określone obawy. Zarysowałem je nieco we wspomnianych tekstach. Robię to w trosce o jak najlepszą przyszłość mojej wspólnoty wyznaniowej, ponieważ jako jeden ze spadkobierców naszych poprzedników w służbie, poczuwam się do odpowiedzialności za utrzymanie Kościoła na jego dotychczasowym kursie. Przecież Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki [Hbr 13,8].

Jestem świadomy tego, że odmienność poglądów ma swoją cenę. Trzeba zderzyć się z odrzuceniem, obojętnością, niechęcią a nawet z prześladowaniem. Czy tylko ze strony niewierzących? Prawda jest taka, że źle obejść się z człowiekiem potrafią ludzie z każdego środowiska. Pamiętajmy, że zasłynęła z tego nie tylko Święta Inkwizycja Kościoła Rzymskokatolickiego.

O wiele wcześniej pobożni Żydzi strasznie prześladowali pierwszych chrześcijan. Dziś mamy 13 sierpnia, a więc rocznicę aresztowania w 1553 roku pod zarzutem herezji hiszpańskiego lekarza i teologa, Michaela Servetusa, nawiasem mówiąc prekursora unitarian. Dwa miesiące później spalono go na stosie na mocy, bądź co bądź, protestanckich władz Genewy. Przywołuję ten przykład nie dlatego, że obstaję za poglądami Servetusa. Chodzi mi o metody obchodzenia się z ludźmi inaczej myślącymi.

Czasy palenia na stosie wprawdzie minęły, ale nadal mamy pełno napięć i konfliktów. Ostatnie wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu świadczą o tym, że o porozumienie i zgodę w polskim narodzie wciąż wcale nie jest łatwo. Chciałoby się, żeby w środowiskach zielonoświątkowych było całkiem inaczej.

Myśląc o przedstawionym w rzeczonej wizji rozwoju Kościoła, najbardziej przestrzegam przed narastającą modą na prorokowanie. Gdy każdy każdemu, na lewo i na prawo zaczyna prorokować, to już z tego bierze się sporo zamieszania i osobistej rozterki. Gdy zaś nada się temu prorokowaniu rangę i autorytet "Słowa od Pana", to wspólnoty wierzących czekają niechybne manowce.

Nie mogę też np. przystać na to, że wkrótce prezbiterzy obowiązkowo będą musieli legitymować się wyższym wykształceniem. W obliczu tego obostrzenia nawet św. Piotr nie miałby prawa nazywać się prezbiterem. O planach ordynowania kobiet do służby pastorskiej i kaznodziejskiej już nie wspomnę, bo nie uważam tego za najbardziej kontrowersyjne wpośród wciskających się zmian.

Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie [Jn 8,31]. Te słowa Pana naszego, Jezusa Chrystusa chyba najlepiej wyrażają moje motywacje, którymi się kierowałem zabierając głos w przedmiotowej dyskusji.

Uważam, że mamy wszystkie niezbędne narzędzia, stanowiska i środki, wypracowane mądrością i trudem naszych poprzedników w służbie, umożliwiające nam dobrą pracę na rzecz Królestwa Bożego. Trzeba tylko, żebyśmy porządnie się do tej pracy zabrali i w wytrwałości wydawali owoc.

Proszę mi nie mówić, że należę do ludzi bojących się ryzyka i nowości. Przypominam, że gdzie nie ma rozwagi, tam nawet gorliwość nie jest dobra [Prz 19,2]. Dla dobra nas wszystkich właśnie o tę duchową rozwagę apeluję...


Autor: Marian Biernacki
dzisiajwswietlebiblii.blogspot.com/
 

 
Loading