"Jam jest alfa i omega [początek i koniec], mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący"
Obj. 1:8

Rzeczywista liczba gości online:      


PopUp MP3 Player (New Window)

Radio Pielgrzym - www.radio.pielgrzym.pl

Ostatnie komentarze
Home Czytelnia Walka duchowa według nowego paradygmatu, cz. II


Walka duchowa według nowego paradygmatu, cz. II

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Spis treści
Walka duchowa według nowego paradygmatu, cz. II
Dawid Wilkerson o ruchu tzw. wstawienników
Wojna, której nikt nie jest w stanie wygrać
Wszystkie strony

Tytułem wstępu


Ustosunkowując się do niektórych tylko tez "wstawienników" trzeba stwierdzić, że w tzw. "walce duchowej" koncentrują się oni na mocach ciemności i demonach. Piszą o demonach "które przeszkadzają w głoszeniu ewangelii, przeciwstawiają się Bożemu ludowi i trzymają niewierzących w niewoli". Tymczasem naszym największym przeciwnikiem nie są rozpoznane przez nas po usilnym badaniu konkretne demony. Naszym największym przeciwnikiem jest grzech! To w jego sprawie przyszedł na ziemię Jezus Chrystus. Ukierunkowywanie naszych poczynań na walkę ze Złym to pokłosie gnostyckiego dualizmu.

W tekście "wstawienników" czytamy też: "Uważamy, że duchowa walka nie ogranicza się do obrony przed atakami wroga, ale że to my mamy go atakować i (z)wiązać, żeby móc zebrać łupy i uwolnić jeńców (doprowadzić do poznania Boga); Łk 11,20-22; Iz 61,1-2." Jest to podejście do sprawy z gruntu fałszywe, bo oba teksty biblijne odnoszą się wyłącznie do Chrystusa, nie do nas. My jesteśmy w Nim ukryci i mamy "stać" oraz "być". Jeśli w Nim pozostajemy, to jest to już wystarczający powód, aby pierzchała wszelka ciemność. Nie musimy jej ścigać. W Chrystusie jesteśmy światłością świata, solą ziemi, listem Chrystusowym i wonią Chrystusa. NT nic nie mówi o atakowaniu! Ani zwierzchności na powietrzu, ani choćby jednego demona nie przepędzi się skandowaniem, wrzaskiem, tupaniem, "namaszczonymi" dźwiękami instrumentów, wbijaniem palików czy polewaniem olejem. Są to czynności magiczne i pogańskie. To prorocy Baala szaleli przez kilka godzin. Eliasz pozostawał spokojny i zwyciężył, bo z nim był Wszechmogący.

Przebudzenie zawsze przychodzi przez głoszone Słowo Boże i modlitwę wzmocnioną postem. Oto, co pisze w swej książce "Modlitwa zmienia narody" choćby Ulf Ekman: "Paweł stosował mozolną, wytrwałą modlitwę, kiedy walczył z nadziemskimi władzami, zwierzchnościami i siłami ciemności w okręgach niebieskich. Nie możemy tak po prostu powiedzieć: "W imieniu Jezusa związuję wszystkie duchowe siły ciemności w tym kraju, odtąd mamy całkowite zwycięstwo w naszym narodzie, amen". Taka modlitwa jest nieskuteczna. Jednakże równie bezowocne jest prowadzenie upartej, długiej walki, podczas której staramy się zlokalizować każdego istniejącego demona, poznając jego imię i związując go. Są skuteczne sposoby przepędzenia mocy ciemności. Jednym z nich jest uwielbianie Boga i oddawanie mu chwały. Inny to głoszenie Ewangelii na każdej ulicy i na każdym rogu. Oba te rodzaje działania są prowadzeniem walki."

W tezach wstawienników czytamy także: "Wierzymy mocno, że ciemność duchowa na poszczególnych obszarach posiada swoje duchowe korzenie, dające mocom ciemności prawo działania. Uważamy, że dobrze jest takie korzenie (pierwotne przyczyny) wyśledzić w historii - na tym właśnie polega tworzenie duchowych map. Uważamy, że wiedza taka pomaga we właściwym ukierunkowaniu modlitw i pokuty, szukaniu Bożego przebaczenia i odnowy. Wiele z takich korzeni sięga bardzo odległej historii, czasem sprzed kilku wieków." Absolutne nieporozumienie. Przecież to nie zdobyta wiedza pomaga nam w modlitwie, lecz Duch Święty, który wszystko bada, nawet "głębokości Boże". On "wspiera nas w niemocy naszej, nie wiemy bowiem o co się modlić..." (Rz 8,26). Te "duchowe mapy" są pomysłami byłych okultystów, którzy swoją wiedzę czerpią z dawniejszych praktyk, nie z Biblii. Dowodem może być choćby jeden z wykładów Any Mendez (kiedyś była zwolenniczką voodoo - czarnoksięskiego kultu przodków pochodzenia afrykańskiego, którego rytualne obrzędy magiczne mają na celu przebłaganie bóstw animistycznych) na konferencji w Kaliszu w kwietniu 2000r. zarejestrowany na kasecie video. Wyraźnie tam widać i słychać skąd bierze ona swoją "strategię". Po przeczytaniu dwóch wersetów z księgi Ezechiela o świątyni Pana, niewiele korzysta z przeczytanego tekstu (traktuje go raczej jako pretekst). Swoją strategię walki buduje natomiast na takim założeniu: ponieważ szatan zawsze kopiuje Boże wzorce, dlatego też obserwując jego strategię, możemy poznać, jaka jest strategia Boża. Demony danej specjalności, np. seksu, hazardu czy alkoholizmu stwarzają swoje centra oddziaływania poprzez wykorzystywanie takich ośrodków jak bary alkoholowe, domy publiczne czy kasyna gry. W promieniu takiego ośrodka działają demony odpowiednich specjalności. Pomiędzy tymi lokalami istnieją tzw. linie ezoteryczne, które rozciągają się także pomiędzy dzielnicami, miastami i krajami. Chrześcijanie powinni zatem zlokalizować takie ośrodki, by w tych właśnie miejscach ustanowić własny duchowy ołtarz.

Wnioskowanie o tym jak postępuje Bóg na podstawie znajomości postępowania szatana jest co najmniej niedorzeczne. Gdyby Bóg chciał, byśmy tracili czas i siły na badanie historii i geografii konkretnego terenu w kontekście lokalizowania centrów przeciwnika, sam dałby nam co do tego wskazówki. Tymczasem wystarczy się przyjrzeć choćby apostołowi Pawłowi w Atenach, gdy jego duch obruszał się na widok miasta oddanego bałwochwalstwu (Dz 17,16nn). Zamiast budować swój "duchowy ołtarz" i niszczyć rozliczne pogańskie ołtarze, nawiązuje w swej przemowie do jednego z nich i GŁOSI SŁOWO BOŻE! Bo tylko w Słowie jest życie i światłość, tylko ono jest mieczem i młotem kruszącym skałę ludzkich serc, a sam Duch Święty dobrze wie jak przekonać człowieka o grzechu. A choć po kazaniu poszło za Pawłem tylko kilka osób, nie zrażał się tym, bo Chrystusowi i jego apostołom nie o tłumy przecież chodziło...

W tezach czytamy: "Wierzymy, że również dzisiaj żyją na ziemi prorocy i apostołowie, którzy odgrywają istotną rolę w tym, co czyni Bóg". Zawsze istnieli w historii Kościoła ludzie, którzy mieli znaczące w nim miejsce. Ale należy tu przypomnieć, że tylko Dwunastu ma autorytet apostolski (Paweł został powołany w okresie apostolskim i przez Jezusa, nie przez jakiegoś anioła jak poniektórzy współcześni). Pozostali więc pracownicy Kościoła mają służbę o apostolskim czy proroczym charakterze, ale bez autorytetu Dwunastu, bo ten został zamknięty w kanonie NT. Przyglądając się zaś wymysłom licznych pseudoproroków i pseudoapostołów można śmiało powiedzieć, że jest to uzurpacja ludzi, którzy przede wszystkim dążą do przejęcia rządu dusz nad szczerymi lecz naiwnymi gorliwcami. Nic zatem dziwnego, że na początku wspomnianego wykładu Mendez zarządziła zbiorowe skandowanie: "Duch jest ponad umysłem, a ja jestem duchem. Jestem duchem, jestem duchem, jestem duchem, a mój umysł jest poddany mojemu duchowi, dlatego biorę od niego każdą myśl w posłuszeństwo Jezusowi Chrystusowi". Jasne! Nie rób człowieku użytku ze swojego mózgu. Jeszcze by ci się przypomniało co naprawdę mówi Nowy Testament! Takie skandowanie spokojnie można zaliczyć do pewnego rodzaju techniki prania mózgów. Tylko ci, co chcą rządzić na sposób totalitarny zmuszają ludzi do bezmyślnego skandowania haseł. Wiadomo, że wielokrotnie powtarzany fałsz może zostać przez człowieka wbrew wszelkiej logice uznany za prawdę. Nam, żyjącym w postkomunistycznym kraju chyba łatwiej powinno być to zrozumieć. Bóg nigdy nie każe nam przestać myśleć!

Czytamy jeszcze w tezach: "Czy cały naród może zostać dotknięty i potrząśnięty przez Boża moc? Niewątpliwie dobitnym tego przykładem jest przebudzenie walijskie z 1904 roku albo przebudzenie na Hebrydach". Chwała Bogu za te przebudzenia, które powstały w wyniku modlitwy prostych ludzi i odważnego głoszenia Słowa Bożego (a nie praktyk szamańskich!). Ale też trzeba wiedzieć, że np. przebudzenie walijskie trwało tylko rok i choć jego płomienie rozniosły się po całym ówczesnym Imperium Brytyjskim, to jednakże sama Walia prawie na sto lat zamknęła się na Ewangelię, a główny kaznodzieja tego przebudzenia, 27­letni Evan Roberts, po ustaniu przebudzenia żył do swojej śmierci jako całkowicie świecki człowiek. Piszę to gwoli dania świadectwa prawdzie. Wszelkie prezentacje wspaniałych duchowych wydarzeń, które mają pobudzić naszą wiarę muszą ukazywać te zjawiska we właściwej perspektywie. Nie należy stwarzać wrażenia jakoby w niektórych regionach świata nastało już wręcz Tysiąclecie. Dlatego słuszne jest to, co napisał George Otis, jr w cytowanym przez "wstawienników" liście: "Przeobrażone społeczności to nie są społeczności doskonale - przynajmniej nie w sensie millennialnym. (...) Słyszeliśmy i oglądaliśmy pewne dowody, które potwierdzały wyraźne i znaczne zmiany, które nastąpiły w rzeczonych społecznościach. Nie jest to zmiana absolutna i ostateczna, niemniej jednak zachęcająca - szczególnie dla badaczy nastawionych na obserwowanie procesów długoterminowych". Jednakże kaseta mówiąca po przeobrażonych miastach pozostawia wrażenie czegoś innego.

Poniżej zamieszczamy artykuł o aktualnej sytuacji w Kolumbii. Nie ma tym kraju sielanki i bezpieczeństwa, jak to można odebrać z wideo. Zamieszczone w artykule "Walka wg nowego paradygmatu" informacje na temat Ruth Ruibal, jej rodziny i zboru pochodziły z jej własnych newsletterów zamieszczanych w Internecie w latach 1999-2000. Jeśli teraz, w swoim wyjaśnieniu, pisze ona bardziej okrągło, to trzeba by jej spytać, dlaczego? Niedobrze też, że z jej męża, pastora Julio Ruibal, robi się męczennika za wiarę, gdy faktycznie zginął on w wyniku sąsiedzkiego konfliktu o swą posiadłość. Gwoli prawdzie dobrze jest zatem mieć informacje ze źródeł obiektywnych. Producenci filmu, który przecież ma uzasadniać ideologię twórców "walki strategicznej", nie mogą być za takowych uznani, bo "nikt nie może być sędzią we własnej sprawie".

Jeszcze inne zagadnienie to sprawa podstawy, na której się zasadza jedność chrześcijan. Bałamutne jest twierdzenie: "Cieszymy się, że mimo wszelkich różnic możemy zachować jedność, bo przecież nie wspólna doktryna nas łączy, ale Duch Święty i Boża miłość". Czym innym jest miłość do ludzi w ogóle, a jedność i miłość wyznawców Chrystusa do siebie nawzajem. Cały NT sprawę nauki, doktryny stawia bardzo mocno. Wystarczy wziąć do ręki konkordancję biblijną i zobaczyć takie teksty jak: "trwali w nauce apostolskiej" (Dz 2,42); "(...) wy, którzy byliście sługami grzechu, przyjęliście ze szczerego serca zarys tej nauki, której zostaliście przekazani" (Rz 6,17); "A proszę was, bracia, abyście się strzegli tych, którzy wzniecają spory i zgorszenia wbrew nauce, którą przyjęliście; unikajcie ich." (Rz 16,17); por. 1Tm 1,10; 4,6.13; 6,1.3, 2Tm 3,10. Tt 1,9; 2,1.7 itd. Twierdzenie "nie doktryna nas łączy, ale Duch Święty i Boża miłość" robi obecnie karierę, bo jest wygodne i pojemne, zgadza się też z trendami New Age, w ogóle z trendami obecnego świata. Ale Bóg objawiony w Jezusie Chrystusie jest Bogiem Prawdy, Duch Święty jest Duchem Prawdy i dzieci Boże chodzą w Prawdzie.

Przedstawiam zatem następujące zagadnienia do rozważenia na gruncie Bożego Słowa w związku z tzw. "strategicznym planowaniem" i innymi głoszonymi dziś nowymi naukami.

  1. Proszę uzasadnić na podstawie Nowego Testamentu, że żyjemy dziś w czasach tzw. "odnowy Kościoła" i należy go "odbudować" na fundamencie składającym się z NOWYCH apostołów i proroków o szczególnym namaszczeniu i NOWYM objawieniu, mimo że jest napisane wyraźnie w Ef 2,20-22, iż ten fundament już dawno został położony (oparty na Chrystusie i BIBLIJNYCH apostołach i prorokach, którzy już zapisali Jego Słowo) i nikt nowego założyć nie może - 1Kor 3,11.
  2. NT zachęca nas do modlitwy o przywódców narodu (1Tm 2,1-8), nigdzie jednak nie ma mowy o tym, że mamy pokutować za ich grzechy, czy też za grzechy "całego narodu" (tzw. "pokuta zbiorowa"). To samo dotyczy Kościoła - proszę na podstawie NT (jako nasz wzór wiary i praktyki) wykazać, że wierzący podlegają nakazowi zbiorowej pokuty za "grzechy Kościoła".
  3. Proszę biblijnie uzasadnić, że "grupy komandosów" to Boży nakaz pełnienia tego rodzaju służby, a nie tylko ludzki wymysł.
  4. Proszę wyjaśnić na podstawie Słowa, skąd się wziął zwrot "modlitwa na wysokim poziomie duchowym" i na jakiej zasadzie opiera się różnicowanie "poziomów" modlitwy.
  5. Proszę podać biblijny przykład z życia nowotestamentowego zboru tzw. "walki na szczytach gór" i "burzenia warowni na górach".
  6. Proszę podać biblijny przykład chodzenia po jaskiniach, aby szukać tam "skupisk demonów".
  7. Na jakiej biblijnej podstawie opiera się polecenie szukania "znaków" i legend nt. gór oraz poznawania historii ich okolic.
  8. Na czym ma polegać badanie rzek i proszę podać chociaż jeden werset uzasadniający stosowanie tej praktyki przez nowotestamentowy zbór.
  9. Proszę udowodnić na podstawie Pisma, że jako wstawiennicy, powołani jesteśmy do rysowania "duchowych map" np. głównych sanktuariów czy cmentarzy.
  10. Jakiemu celowi ma służyć praktyka wieszania plastykowych tabliczek z napisem "Jezus zmartwychwstał" na krucyfiksach w całym kraju i czy nauczyli nas takiego sposobu postępowania uczniowie Jezusa; czy jest to raczej wymysł "nowych" współczesnych nam tzw. "apostołów".
  11. Czy ten "plan bitwy" jakim dzisiaj posługują się wstawiennicy z "Armii Pana" został nam objawiony w Biblii? Jeśli nie, to jaką mamy gwarancję, że jest od Boga? (Pwt 29,28 i 1Kor 4,6).
  12. Gdzie w Biblii jest powiedziane, że zadaniem Kościoła na ziemi (w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa) jest "uwolnienie" całych narodów i kontynentów spod panowania mocy ciemności?
  13. Sformułowanie, że trzeba "wierzyć w STRATEGIĘ" pokazuje, iż ludzkim wymysłom i planom ufamy bardziej niż Bogu i Jego Słowu. Czy tej "strategii" nauczał Jezus i apostołowie? Proszę podać konkretne przykłady z NT.
  14. "Strategiczne konferencje nowych proroków i apostołów" lub właśnie "wstawienników" okryte są pewną tajemnicą. Chodzi o to, by nie zdradzać pozostałym wierzącym wszystkiego, co zostało tam objawione ani co robili podczas nich uczestnicy. Oznaczałoby to, że istnieje w tych kręgach pewna "duchowa elita" stawiająca się ponad resztą Kościoła i to na skalę światową (2Kor 10,14). Proszę uzasadnić, na podstawie NT, że jest to normalna praktyka, a nie po prostu gnostyczny "elitaryzm" (Łk 14,11 i J 18,20).
  15. Proszę uzasadnić na podstawie Pisma, że mamy prawo rozkazywać aniołom - Bożym posłańcom - aby wykonywali duchową pracę na rzecz Kościoła.

Kazimierz Sosulski, Warszawa, 15.02.2001


 
Przemyślenia związane z chrześcijańską wiarą w kontekście otaczającej nas rzeczywistości.
Refleksje ucznia Jezusa - bloog.pl
  • Chciał i dał środki
      Łuk. 7:30, BW: "Natomiast faryzeusze i uczeni w zakonie wzgardzili postanowieniem [gr. "bule"*] Bożym o nich samych, bo nie dali się przez niego ochrzcić." Widać tu, że Bóg nie tylko 1) chciał zbawienia faryzeuszy ("wzgardzili postanowieniem Bożym o ... refleksje-ucznia-jezusa.bloog.pl
Loading