"Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego."
1 Jan. 1:10

Rzeczywista liczba gości online:      


PopUp MP3 Player (New Window)

Radio Pielgrzym - www.radio.pielgrzym.pl

Ostatnie komentarze
Home Czytelnia Pusta klatka


Pusta klatka

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Kiedyś Georg Thomas - pastor w małym mieście Nowej Anglii przyniósł do kościoła zardzewiałą, pogiętą, starą klatkę na ptaki i postawił ją na kazalnicy. Brwi wszystkich się podniosły ze zdziwienia a w odpowiedzi pastor Thomas zaczął mówić:

Szedłem wczoraj przez miasto i zobaczyłem małego chłopca idącego w moim kierunku i wymachującego tą klatką na ptaki. Na dnie klatki leżały trzy dzikie ptaszki, drżące z zimna i strachu. Zatrzymałem się i zapytałem:

- Co tam masz, synu?

- Tylko kilka starych ptaków - odpowiedział chłopak.

Co zamierzasz z nimi zrobić? - zapytałem.

Wziąć je do domu i się pobawić nimi - odpowiedział. Podokuczam im trochę, później powyrywam pióra żeby je przestraszyć. Będę się dobrze bawił. No ale prędzej czy później znudzą ci się te ptaki.

Co wtedy zrobisz? No, mam koty. - powiedział mały chłopak

- One lubią ptaki. Zaniosę je im.

Pastor milczał przez chwilę.

- Ile chcesz za te ptaki, synu?

-Co? Chyba pan nie chce tych ptaków. To tylko szare, stare polne ptaki. Nawet nie śpiewają. Nawet nie są ładne!

- Ile? - ponownie zapytał pastor.

Chłopiec zmierzył pastora jak gdyby był szalony i odpowiedział:

- 10 dolarów?

Pastor sięgnął do kieszeni i wyciągnął 10-cio dolarowy banknot. Wręczył go chłopcu. W mgnieniu oka chłopak zniknął. Pastor podniósł klatkę i delikatnie doniósł ją do końca alejki gdzie było drzewo i trochę trawy. Położywszy klatkę na ziemi, otworzył drzwiczki i delikatnie uderzając o szczebelki zachęcał ptaki to wyjścia, uwalniając je. To wyjaśniło dlaczego ta klatka znajdowała się na kazalnicy.

I wtedy pastor opowiedział tę historię.

Pewnego dnia szatan i Jezus mięli rozmowę. Szatan właśnie wrócił z Edenu i chwalił się: Tak, właśnie złapałem cały świat ludzi tam na dole. Zastawiłem na nich pułapkę, zwabiłem ich. Wiedziałem, że nie będą mogli się oprzeć. Mam ich wszystkich! 
- Co zamierzasz z nimi zrobić? - zapytał Jezus. 
- No, zamierzam się nimi pobawić! Nauczę ich jak się żenić, wychodzić za mąż a potem rozwodzić, jak nienawidzić i wykorzystywać siebie nawzajem, jak pić, palić i przeklinać. Nauczę ich jak wynaleźć broń i bomby i zabijać siebie nawzajem. Ale będzie zabawa! - odpowiedział szatan. 


- A co zrobisz kiedy skończysz? - zapytał Jezus.
- No, zabiję ich wszystkich - odpowiedział dumnie szatan 
- Ile za nich chcesz? - zapytał Jezus. 
- Chyba nie chcesz tych ludzi. Oni nie są dobrzy. Po co, Ty ich weźmiesz a oni Cię znienawidzą. Będą pluć na Ciebie, przeklinać Cię aż w końcu Cię zabiją. Chyba nie chcesz tych ludzi! 
- Ile? - zapytał ponownie Jezus. Szatan spojrzał na Jezusa i zadrwił: 
- Całą Twoją krew, łzy i Twoje życie. Jezus odpowiedział: 
WYKONANE!

I wtedy zapłacił cenę.

Pastor podniósł klatkę, otworzył drzwiczki i wyszedł zza kazalnicy.
 

 
Przemyślenia związane z chrześcijańską wiarą w kontekście otaczającej nas rzeczywistości.
Refleksje ucznia Jezusa - bloog.pl
  • Chciał i dał środki
      Łuk. 7:30, BW: "Natomiast faryzeusze i uczeni w zakonie wzgardzili postanowieniem [gr. "bule"*] Bożym o nich samych, bo nie dali się przez niego ochrzcić." Widać tu, że Bóg nie tylko 1) chciał zbawienia faryzeuszy ("wzgardzili postanowieniem Bożym o ... refleksje-ucznia-jezusa.bloog.pl
Loading